Jak brzmi twoja jedna najważniejsza zasada/porada dla kogoś, kto chce osiągnąć coś nowego w 2023 roku?

Nowy Rok, to czas postanowień lub ich braku, niezależnie od tego jak podchodzimy do celów na kolejne miesiące, ważne jest by wiedzieć, co będzie nas wspierać w ich realizacji, a co będzie nam przeszkadzać. O poradę w osiąganiu celów zapytaliśmy trenerów praktyków Maxwell Leadership Polska.

Moja najlepsza porada: nie doradzać. Każdy robi to, na co jest gotowy i na ile rozumie schematy, którymi rządzi się jego mózg. Natomiast, gdy o radę zostanę poproszona, wtedy pierwszą rzeczą, którą zrobię, to wytłumaczę jak bardzo nasz własny mózg będzie robić wszystko, żeby się po prostu nie udało. Według mnie, ważne jest zrozumienie procesów i tego, co się z nami dzieje w zmianie i że zupełnie normalnym etapem jest to, że nie będziemy chcieli dotrwać do końca w naszym celu. Takich momentów mogą być aż 3. Natomiast, kiedy wytrwamy, to zadzieje się magia: dopamina wystrzeli, będziemy z siebie dumni i będziemy chcieli kontynuować nowy proces, który być może stanie się już naszym nowym nawykiem. – Joanna Latuszek

„Mniej znaczy więcej” to moja osobista maksyma dotycząca wyznaczania celów. A dlaczego tak? Wiele osób na koniec roku robi długą listę postanowień noworocznych. Wyznaczają nowe cele, spisują marzenia, ważne zmiany w życiu. Mija kilka tygodni nowego roku i część z nich rezygnuje… Zarzuca cele, nawyki, zmiany i wraca do „starego” działania. W poczuciu frustracji. Jestem zwolennikiem zwinnego wyznaczania celów, budowania trwałych, nowych nawyków, wprowadzania zmian, które robią znaczącą różnicę. A żeby to przyniosło efekt, warto zacząć od wyznaczania celów tak, aby je skutecznie realizować. Nie tylko przez kilka tygodni, ale tak, aby stało się to naszym stałym nawykiem. Zrób krok do przodu i powtarzaj go najlepiej codziennie. Czyli wyznacz cel/e na każdy dzień, tydzień, miesiąc itd. A wtedy możesz osiągnąć dużo więcej niż jesteś w stanie sobie na początku wyobrazić. Bo często przeszacowujemy możliwości w krótkim czasie, a nie doszacowujemy w dłuższym. Mniej znaczy więcej – czyli mniej znaczy więcej efektu. – Adrian Wrociński

Koniec „starego” i początek „nowego” roku sprzyja refleksji nad naszym życiem i ocenie tego co dokonaliśmy przez ten rok. I nawet jeśli zrealizowałeś swoje cele z ubiegłego roku to zapewne zaraz pojawia się i niedosyt, że mogło być jeszcze lepiej. Nie mówiąc już o sytuacji, kiedy patrząc wstecz na pierwszy rzut myśli pomyślisz: „Ech, znowu minął rok a w moim życiu nic się nie zmieniło”. Jeśli jesteś w grupie osób MWZ (Mimo Wszystko Zadowolonych) to gratuluję, ale jeśli należysz do grupy WNZ (Wiecznie NieZadowolonych) to chciałbym napisać: Polecam usługi coacha czy dobór właściwego szkolenia, ponieważ tak naprawdę, to złożony proces. Gdybym jednak miała Ci dać tylko JEDNĄ radę/rozwiązanie to: „Poproś o słowo”. Dlaczego poproś? Mam przekonanie, że słowo które przychodzi do mnie na początek każdego nowego roku, pochodzi z Góry. Jest jak kierunkowskaz na mojej drodze. Jak Gwiazda Betlejemska mojego życia. To słowo pokazuje kierunek ale często w jego skład wchodzą słowa na kwartał, miesiąc, tydzień czy dzień. Dzięki czemu realizacja celów staje się naprawdę możliwa. Powodzenia i trzymam za Ciebie kciuki. – Małgorzata Korzan- Sawiuk

“Przyczyną nieosiągania większości celów jest to, że poświęcamy czas na robienie w pierwszej kolejności rzeczy, które mogą poczekać.” – Robert J. McKain. Jeśli masz cel, który naprawdę pragniesz zrealizować, to traktuj go zawsze jako swój największy priorytet. Bądź z nim codziennie, utrzymując go w swoich myślach, słowach i działaniach. Każdego dnia, na dzień dobry ustalaj, co przybliża cię do realizacji twojego celu, jakie aktywności powinieneś w związku z tym podjąć, zrób listę spraw do załatwienia w pierwszej kolejności i według niej działaj. Pamiętaj, że jeśli angażujesz swoją energię i czas w rzeczy i sprawy, które nie przybliżają cię do realizacji twojego celu, to skutecznie się od niego oddalasz… – Sylwia Hendzlik

Pewnie każdy ma na swoim koncie niezły magazyn niezrealizowanych celów. Ja absolutnie byłam kiedyś w tym mistrzynią. Dziś, kiedy stawiam sobie cele, to zawsze, jak to ujął Stephen Covey myślę o tym, aby „zaczynać z wizją końca”. Jeśli mój cel jest związany z moim marzeniem, z czymś na czym NAPRAWDĘ mi zależy i wiem, dlaczego chcę go osiągnąć, wówczas realizacja celu jest prawie pewna. W praktycznym ujęciu wygląda to u mnie następująco: -sprecyzowane marzenie (czyli słoń – inaczej „wizja końca”), -rozpisanie lub rozrysowanie czego potrzebuję się nauczyć, zdobyć, zrealizować, jakich kompetencji nabyć, jakich ludzi poznać, itd. (podzielenie słonia na kawałki), aby przybliżyć się do mojego celu, -wybrać pierwszy mały krok, zacząć, nie poddawać się. – Renia Burdaś

2 Comments

  1. gate.io withdrawal on March 5, 2023 at 6:53 pm

    We are a group of volunteers and starting a new scheme in our community.Your web site provided us with valuable information to work on. You have done an impressive job andour entire community will be thankful to you.

  2. Sign Up on March 6, 2023 at 6:41 pm

    I have read your article carefully and I agree with you very much. So, do you allow me to do this? I want to share your article link to my website: Sign Up

Leave a Comment